Najlepsze źródło witamin po świeżych owocach i warzywach

Nie wiem, czy pamiętacie, jak smakowały kiedyś pomidory? Ja doskonale pamiętam. Mama kupowała je, kiedy pojawiły się na straganach z warzywami. Te z pierwszego zbioru były drogie, ale miały smak, którego dzisiaj już trudno doświadczyć, chyba że sami w ogródku je uprawiamy. Dziś praktycznie przez cały rok można kupić pomidory w każdym supermarkecie. Przyjeżdżają do nas poza sezonem z całego świata, zrywane na długo przed tym zanim dojrzeją. Muszą przecież przebyć długą drogę, zanim trafią do kraju docelowego. Do nas konsumentów dociera więc produkt, który nie miał szans w procesie wegetacji wykształtować tych wszystkich wartości odżywczych, które im przypisujemy. To jedna strona medalu. Druga jest zaś taka, że większość trafiających na nasz stół warzyw czy owoców rośnie na wyjałowionej w wyniku monokultury glebie, pryskana pestycydami, napromieniowywana, aby przedłużyć ich trwałość. Czy nie zdziwiło Cię czasem, że warzywa w lodówce mogą tak długo leżeć, zanim coś się z nimi stanie?

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *